Spis treści

 

 

 Śladami św. Franciszka – gimnazjaliści z Teresina z wizytą w Asyżu

 

 

 

ANNA KAMIEŃSKA
MODLITWA DO ŚW. FRANCISZKA

Boże, pozwól mi pojechać do Asyżu bez paszportu i bez pieniędzy wprost w samo serce Twojego Franciszka.

Święty Franciszku nie z tego świata - samochodów, maszyn, spalin i zgiełku, naucz nas zgody ze światem, która nie byłaby kompromisem.

Święty Franciszku, daj, abyśmy mieli choć tyle litości dla człowieka, ile Ty miałeś jej dla wilka.

Daj nam się spotkać na drodze uśmiechnięty i przyjazny, bo tego nam właśnie potrzeba - trochę radości i trochę przyjaźni.

Przychodzimy pełni wstydu do Twojej biedy, dźwigamy telewizory, pralki, dywany, książeczki PKO, domki jednorodzinne -

Ale
spójrz na naszą prawdziwą nędzę, może tylko ona, Franciszku, uratuje nas w Twoich oczach.

Nie pozwól nam zniszczyć doszczętnie powietrza, wody, ptaków, pszczół i wilków. Niech coś jeszcze zostanie dla tych, co będą potem.

A kiedy przyjdzie do nas siostra Śmierć, wstaw się za nami, niech Bóg da nam zrozumieć to, czego nie rozumieliśmy przez cale życie, to nawet, o co nie pytaliśmy przez całe życie, to, o czym chcieliśmy zapomnieć przez całe życie.

 

Z inicjatywy p. Joanny Kornackiej, p. Moniki Miazgowskiej, p. Tomasza Daczko i p. Roberta Jędrzejewskiego – nauczycieli bezpośrednio zaangażowanych w proces nadania naszej szkole imienia tego wielkiego świętego, grupa 50 gimnazjalistów udała się w maju 2012 r. do Włoch z zamiarem odwiedzenia m.in. Asyżu.

Są wciąż w Europie miejsca, w których czas biegnie jakby wolniej. Jednym z nich jest Asyż, miasteczko położone w sercu Italii, w którym wystarczy nadstawić uszu, aby średniowieczne mury opowiedziały nam magiczne historie. To tu św. Franciszek rozmawiał ze zwierzętami i zapoczątkował ruch ekologii. Tu również piękna XIV-wieczna Bazylika św. Franciszka opierała się siłom natury, aż do trzęsienia ziemi w 1997 r., kiedy to dość poważnie zostały nadszarpnięte jej fundamenty, ale mimo to wciąż jest miejscem godnym odwiedzenia. W Asyżu łatwiej jest zapomnieć o pogoni za każdym kolejnym dniem. Czas zwolnił bieg wieki temu i nic nie zapowiada zmiany...

We współczesnym świecie, człowiek czuje się źle, wie, że utracił wartości tworzące etos człowieczeństwa. Z taką tęsknotą przybyliśmy do Asyżu i my. Przy grobie naszego Patrona modliliśmy się o odzyskanie spokoju, ładu i harmonii.

Asyż, gdzie żył święty, postrzegany jest jako Arkadia, utracony raj,  miejsce w którym chce się żyć. Współczesny człowiek pragnie normalności, chce cieszyć się codziennością, nauczyć się pokory wobec rzeczywistości przynoszącej cierpienie, nauczyć się radości, wiary w dobroć i sprawiedliwość Boga.

Wizyta w tym niezwykłym miejscu uświadomiła nam, że św. Franciszek powinien być dla każdego człowieka wzorem do naśladowania, gdyż swoją postawą pokazał, jakimi wartościami powinniśmy kierować się w życiu, zaakceptować życie takim, jakie jest, cieszyć się z każdego dnia, dziękować Bogu za piękno, które jest wokół nas, umieć z pokorą przyjąć wszystkie niepowodzenia, smutki i słabości.